RSS
sobota, 01 lutego 2014
Donna Hay’s self-frosting Nutella Cupcakes

Muffiny z nutellą

Przepis pojawił się już kiedyś na blogu (klik), ale uznałam, że czas na mały update. Ostatnio ogromnie cieszy mnie wracanie do starych przepisów i odkrywanie ich na nowo. Poza tym widzę tak ogromną różnicę miedzy tym co jest, a tym co było! Wystarczy spojrzeć na zdjęcia, na opisy. No, ale jakby nie było - w maju blogowi stukną trzy lata. Strasznie zleciało. 
Ale wracając do tematu - pyszne babeczki, których nie trzeba będzie ozdabiać lukrem ani kremem. Oryginalnie przepis od Donny Hay można zobaczyć tutaj. Może odrobinę zbyt słodkie, ale czasem można sobie pozwolić na takie szaleństwo. Ze szklanką mleka - genialne!

Babeczki z nutellą:
ok. 12-18 sztuk

  • 140 g miękkiego masła
  • pół szklanki cukru
  • 3 jajka
  • łyżeczka esencji waniliowej
  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • Nutella (około pół szklanki - zależy jak dużej łyżeczki będziecie używać)

 

Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni. Masło ucieramy z cukrem przez około 2 minuty, do uzyskania puszystej masy. Dodajemy po jednym jajku, po każdym dodaniu mieszając, aż jajko połączy się z resztą składników. Dodajemy esencję waniliową. Mąkę przesiewamy z solą i proszkiem do pieczenia, łączymy z masą maślaną, mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Wypełniamy papilotki do 3/4 wysokości, na wierzch nakładamy łyżeczkę Nutelli i za pomocą widelca tworzymy czekoladowe esy-floresy (to chyba najtrudniejsza część, warto wcześniej podgrzać Nutellę, wstawiają szklankę do miseczki z gorącą wodą).
Pieczemy przez 20-25 minut do suchego patyczka - uwzględniając, że tam, gdzie jest Nutella, patyczek nigdy nie będzie całkiem suchy ;) Studzimy w uchylonym piekarniku.       

piątek, 31 stycznia 2014
Muffiny z bananami i masłem orzechowym

 

muffiny z masłem orzechowym i bananami

Przepis stąd.

Muffiny z bananami i masłem orzechowym:
ok. 24 sztuki

  •  275 g mąki pszennej
  • 50 g płatków owsianych
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • 75 g brązowego cukru
  • 2 banany
  • 115 g masła orzechowego (z kawałkami orzeszków)
  • 50 g stopionego masła
  • 250 ml mleka

Rozgrzewamy piekarnik do 190 stopni. W większej misce mieszamy mąkę, płatki owsiane i proszek do pieczenia. W drugiej misce rozbijamy jajka, dodajemy cukier, rozgniecione banany, masło orzechowe i roztopione (ostudzone!) masło. Dolewamy mleko i mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Wlewamy mokre składniki do suchych i mieszamy - byle nie za długo. Ciasto nakładamy do przygotowanych foremek, pieczemy ok. 18-25 minut (babeczki powinny być sprężyste, naciśnięte lekko palcem na wierzchu powinny wracać do pierwotnego kształtu). Studzimy w otwartym piekarniku. 

środa, 15 stycznia 2014
Maślane ciasto z gruszkami

gruszki

O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbuj zdefiniować kształt gruszki. - A. Sapkowski 

Gruszki to jedne z moich ulubionych owoców. Lubię ich nietypową fakturę i słodki smak. Zawsze kupuje je na węch - pewnie wyglądam strasznie śmiesznie stojąc w sklepie i wąchając owoce zanim wrzucę je do koszyka. Jak powinna pachnieć dobra gruszka? Trudno to opisać. Dla mnie dobra gruszka pachnie jak lato. Jak sok spływający po dziecięcej brodzie. Może nawet jak miłość? Kiedy spróbujecie powąchać gruszkę, będziecie wiedzieć czy jest odpowiednia.
Najpierw były gruszki, dopiero potem ciasto. Szukałam odpowiedniego przepisu i wreszcie zdecydowałam się na ten właśnie. Byłam odrobinę sceptyczna, bo ciasta ucierane nie należą do gatunku moich ulubionych. Ale to ciasto jest nad wyraz smaczne i moim zdaniem z dnia na dzień tylko zyskuje na smaku.
Niestety zabrakło mi kardamonu (czyż to nie ironia?) dlatego zastąpiłam go cynamonem. Całkiem nieźle spełnił swoje zadanie.
Cytuję mniej lub bardziej dokładnie za autorką.  

 

Maślane ciasto z gruszkami:
Tortownica o średnicy 24 cm

  •  180 g miękkiego masła
  • 150 g drobnego cukru 
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżeczka drobno startej skórki cytrynowej
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 3 jajka
  • 220 g mąki
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 125 ml płynnej śmietany (dałam 36%)
  • 4 małe gruszki o wadze ok 700 g

 

Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, boki natłuszczamy. 

Masło i cukier ucieramy, do konsystencji kremu. Dodajemy ekstrakt waniliowy, skórkę otartą z cytryny, cynamon i gałkę muszkatołową. Wbijamy po jednym jajku, za każdym razem dokładnie mieszając. Dodajemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia, a potem śmietankę i ubijamy, aż masa będzie gładka. Przekładamy do tortownicy i pieczemy 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Kiedy ciasto się piecze obieramy gruszki. Kroimy na ćwiartki (bądź ósemki, jak ja to zrobiłam) i usuwamy z nich gniazdka nasienne. Kawałki owoców układamy na podpieczonym cieście i posypujemy cukrem. Pieczemy przez kolejne 45 minut do suchego patyczka. 

 

Maślane ciasto z gruszkami

piątek, 20 grudnia 2013
Pierniczki panny Katarzyny

pierniczki z lukrem

To już ostatni wykład przed przerwą świąteczną. Niezbyt jest ciekawy więc błogosławię dobrodziejstwo laptopa i w przerwach między wartymi zapisania informacjami, przeglądam swoją część sieci. W oczy rzuca mi się zdjęcie - piękne piernikowe ludki zrobione przez koleżankę. Nachodzi mnie myśl, że właściwie - jakimś cudem! - nigdy takich nie robiłam. Więc kiedy wykładowca opowiada nam o pierwszych melodramatach w historii kina niemego, ja skwapliwie notuję przepis na owe pierniczki, który Kasia podaje mi z głowy.
Przepis jest prosty i przyjemny w wykonaniu. Zapach, który rozchodzi się po domu w czasie ich pieczenia jest jak podsumowanie świąt jednym przekazem zmysłowym. Po ozdobieniu lukrem, część z nich zawiśnie na choince. Reszta zostanie zjedzona lub ofiarowana jako drobne prezenty. Chyba czas najwyższy zabrać się za drugą porcję.  

Pierniczki panny Katarzyny:
Ilość pierniczków zależna od ich rozmiaru, ale lepiej od razu zrobić ich więcej.

  • 4 i 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 12 łyżek cukru pudru
  • 2 łyżeczki kakao
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 40 g przyprawy do piernika
  • 1 jajko
  • 120 g masła
  • 12 łyżek miodu

 

Masło topimy w rondelku i odstawiamy do ostygnięcia (to ważne, bo temperatura powyżej 60 stopni niszczy zawarte w miodzie dobroczynne składniki), dodajemy kakao, przyprawy i miód. Mąkę przesiewamy razem z cukrem pudrem i sodą. Wbijamy jajko, dodajemy pozostałe mokre składniki i zagniatamy ciasto. Jeśli nie będzie chciało się zarobić można dodać do niego odrobinę miodu. Osobiście polecam zagonić do zagniatania kogoś o silnych rękach, to wcale nie jest takie łatwe zadanie! Ciasto powinno być błyszczące, gładkie i nieco lepiące. Rozwałkowujemy je na grubość około 4 mm i wycinamy wybrane przez siebie kształty. Pieczemy przez 7-9 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Zostawiamy do ostudzenia na kratce, a następnie przekładamy do szczelnie zamykanego pojemnika.
Jeśli chcecie powiesić swoje pierniczki na choince, warto przed upieczeniem zrobić w nich dziurki - świetnie nadaje się do tego zwykła słomka do napojów c;

Lukier:
zaczerpnięte z KUKBUKa 

  • 250 g cukru pudru
  • 1 jajko
  • 1-2 łyżeczki soku z cytryny

 Jajko parzymy we wrzątku, oddzielamy białko od żółtka. Białko ucieramy drewnianą łyżką z cukrem pudrem, regulując gęstość lukru przez dodawanie - zależnie według potrzeb - soku z cytryny lub cukru pudru. Lukier powinien spływać z łyżki, ale pozostawiać wyraźny ślad na powierzchni tego co w misce.

 

P.S. Kasia pisze mi właśnie, że po przygotowaniu kolejnej porcji stwierdziła, że sztuczny miód sprawdza się lepiej od naturalnego. Ciasto lepiej się wyrabia i wałkuje, a pierniczki są gładkie i błyszczące. 

sobota, 21 września 2013
Kärleksmums czyli ciasto miłości

lovecake

Kärleksmums, to szwedzkie ciasto miłości. Zajadałam się nim w czasie ostatniej wizyty u naszych sąsiadów zza morza i stamtąd też przywiozłam przepis na to czekoladowe cudo. Lovecake (na obozie polsko-szwedzkim najłatwiej wszak komunikować się po angielsku) jest czymś pomiędzy brownie, a murzynkiem. W innym przepisie, który przed wykonaniem skonfrontowałam dla porównania z tym otrzymanym od mojej koleżanki, do posypania ciasta używa się około 150 gram wiórków kokosowych. Nie wydaje się to być złym pomysłem, ale ja - póki zapasy małych, kolorowych pianek się nie skończą - trzymam się wersji obozowej. Musicie przyznać, że malutkie mashmellows mają w sobie coś niewiarygodnie urokliwego.   

Lovecake:
blacha o wymiarach 20x20 

Ciasto:

  • 150 g masła
  • 150 ml mleka
  • 3 jajka 
  • 260 g cukru
  • 40 g kakao
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 275 g mąki 

Polewa:

  • 75 g masła
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 25g kakao
  • 1 1/2 łyżki cukru waniliowego
  • 340 g cukru pudru

+ mini mashmellows lub wiórki kokosowe do ozdoby
 

Piekarnik rozgrzewamy do 175 stopni. Blachę smarujemy masłem i obsypujemy bułką tartą. Masło roztapiamy i odstawiamy do ostygnięcia. Jajka z cukrem ubijamy na puszystą masę; dodajemy suche składniki: kakao, cukier waniliowy, proszek do pieczenia i mąkę. Mieszamy całość naprzemiennie dodając mleko i ostudzone masło. Kiedy masa uzyska gładką, jednolitą konsystencję - przelewamy ją do formy. Pieczemy około 20-30 minut (w przepisie, który dostałam podany jest czas 20 minut, ale moje ciasto do "suchego patyczka" potrzebowało więcej czasu). Wyciągamy z piekarnika do przestudzenia.
Masło topimy, dodajemy suche składniki i mieszamy do uzyskania gładkiej polewy (czy też raczej: czekoladowo-kawowego lukru). Wylewamy na ciasto, obsypujemy piankami lub wiórkami kokosowymi i pozostawiamy, aż całkiem stężej.   

 

lovecake2

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 23
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery